Nasza klasa zamieniła się w Fabrykę Świętego Mikołaja. Robiliśmy stroiki z gałązek, bombek i wstążek. Klej kleił palce a bombki świeciły jak nos renifera Rudolfa. Potem ubieraliśmy choinkę. Bombki tańczyły na gałązkach, łańcuch czasem się plątał, ale choinka i tak wyglądała jak gwiazda świat! Teraz w naszej klasie jest wesoło, kolorowo i pachnie świętami.
















